No dobra, doktor S. tylko utwierdzil mnie i Gosie w przekonaniu ze czas zaczac leczenie nowa generacja leko, w Polsce oczywiscie nierefundowanych. A wiec w gre wchodzi glownie Gilenia, ktora kosztuje ok 9 tys zl miesiecznie. Najgorsze jest to, ze leczenie tak jak i choroba – jest bezterminowe. Wiec 10 lat – milion 😉 To jakas abstrakcja. Wiec jesli z Wasza pomoca zaczne sie leczyc to pewnie zaczne sie rozgladac za opcjami emigracji albo za skutecznym systemem na lotto!






