Ależ pozytywne info od mojego dobrego kolegi, którego także dopadła ta wredna choroba! Ale pod okiem mistrza walczy i daje radę! Szacunek Jarosłav Kédzierski i Damian Grabowski! Gratuluje, trzymam kciuki i jak będzie okazja to może sam się podłączę 🙂
Jednak MMA to nie yoga ani basen.. i nie powiem, trochę mi brakuje tego testosteronu w sportach i męskiego towarzystwa 🙂 Chociaż teraz doceniam wiele innych aktywności o których wcześniej nawet nie myślałem. Byle do przodu!

Zdjęcia na osi czasu
Witam wszystkich!
Przez ostatnich parę miesięcy ciężko trenowałem gdyż stagnacja nie leży w mojej naturze. Efekty treningów były i są widoczne. Już takiej tablicy mendelejewa (leków) nie biorę i nauczyłem się biegać:) I najważniejsze dobre samopoczucie! Czyli da się! Wiem, wiem każdy przypadek jest indywidualny ale mając Pitbula za kompana na treningach to choroba nie wydaje się taka straszna. Dzięki Damian Grabowski i wszyscy Lutadores za pomoc.
Auuuuu!
P.S. Pablo twoje dobre rady doceniam, acha podziękowania również dla żony i córki! — z użytkownikami Jarek Kędzierski i Damian Gr w miejscu Lutadores Opole.






